wtorek, 27 czerwca 2017

Czas na chabry


Lata temu moim ulubionym kolorem we wnętrzach był niebieski, ale jak to bywa po po czasie przychodzi przesyt przeradzający się w szczery wstręt, 
więc w kolejnych mieszkaniach nie było nic niebieskiego;)
Teraz znów mnie coś najszło, do tego dochodzą zielenie we wszystkich odcieniach.
Spacerując dzisiaj po okolicy z Tofiją nie mogłam się więc powstrzymać.





W powietrzu powoli unosi się już zapach lipy, co do której mam niecne plany.
Robicie jakieś nalewki, syropy, herbatki lipowe ?

A co z różą, a właściwie jej płatkami ?
Póki co zbieram swoje uwiędłe i zasypuję je cukrem.

Dobrego dnia
sonic


24 komentarze:

  1. Niebieski to moj ulubiony kolor, jest kojacy a razem z zielenia robi sie jeszcze bardziej kojacy. A chabry uwoelbiam...

    OdpowiedzUsuń
  2. chabry są piękne mimo że to chwast

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Cottonaro :)
      Tak, nawet mam zamiar go posadzić u siebie :)

      Usuń
  3. Tez bym się nie powstrzymała :) W Londynie lipy już przekwitły niestety ale zatrzymałam ich smak w soku - trochę pracochłonne ale warto :) Robię go tak jak sok z kwiatów czarnego bzu tyle ze kfiatki inne :) Serdecznosci Soniczku i wdychaj zapach lipowy ile się da :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to mam zamiar zrobić, właśnie sok z lipy !

      Usuń
  4. Chabry sa tak oryginalnymi kwiatkami, w swojej formie i barwie, ze nie sposob ich nie kochac, zwlaszcza ze okres ich kwitnienia jest dosc krotki.
    Nie mam doswiadczen z lipa, Orka jest guru od nalewek, moze ja spytaj.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bławatki, tak się mówi w moich stronach. Lubię je od dziecka, a zestawienie rumiankami i makami to kwintesencja lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam tę nazwę , jest w niej taka jakaś aksamitność :)

      Usuń
  6. Identyczny bukiecik zrobiłam wczoraj na spacerze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      mogłam dołożyć maki, ale właśnie pomyślałam, że fajniejszy będzie taki biało niebieski bukiecik :)

      Usuń
  7. U mnie to też bławatki. Już dawno ich w realu nie widziałam, bo nigdzie nie chodzę po polach. Co do lipy, to o syropach, czy naleweczkach nie słyszałam, ale suszona na herbatkę, to i owszem.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam pole na wyciągnięcie wzroku :) O tym marzyłam
      buziaki :)

      Usuń
    2. Soniczku,ja też mieszkam na peryferiach miasta i pola są, ale po co mi tam iść? Może gdybym miała pieska chodziłabym ta ma spacery.

      Usuń
  8. Chabry są przepiękne.
    Ja nigdy nie lubiłam niebieskiego we wnętrzach ;) a w tym roku mam niebieskie dodatki na balkonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja zasłony w kolorze niebiesko-zielonym , normalnie szok :)

      Usuń
  9. Przypomniała mi sie piosenka z dzieciństwa: Maki, chabry i goździki pachnące...". Znacie?
    Tez niedawno zrobiłam bukiet z chabrów, maków i stokrotek. Piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te bukiety kojarzą mi się z dzieciństwem, więc korzystam z możliwości przeniesienia się w czasie ;)

      Usuń
    2. znamy hahahah, jak matka trojga znam i pamiętam :)

      Usuń
  10. Bukiety z polnych kwiatów są prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Znalazłam dwa ciekawe przepisy na syrop z kwiatów Lipy. Chyba czas też zrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, moj syrop z czarnego bzu jest rewelacyjny.Zrobiłam 3 litry, jeden poszedł do synka, jeden wypity, ten trzeci schowany na zimę. W przyszłym roku zrobię zdecydowanie więcej. Ma wspaniały smak i ten zapach... oczywiście i wiele zdrowotności ;) Teraz zrobię z owoców bzu.

      Usuń