sobota, 22 sierpnia 2015

wakacje nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa


                                       
                                                        Wakacje jak zwykle przy ( nowej) płycie Parov Stelar


                                       

Cisza na blogu mym, kurz i nuda, bo i nastrój mam kiepski. Bardzo cieszyłam się na tegoroczny urlop, liczyłam na to, że moje najmłodsze szczęście popływa w morzu i nacieszy się słońcem. 
Wczasy w Międzyzdrojach niekoniecznie były moimi wymarzonymi, bo meczy mnie ten zgiełk, ta olbrzymia masa ludu, ale jeśli jest pogoda, to można zamknąć oczy, wbić się w piasek i wsłuchiwać w morza szum. 
Niestety, pogodę miałyśmy tylko w dniu przyjazdu i odjazdu.

Całe szczęście, że miałyśmy komfortowe warunki, bo w przeciwnym razie chyba byśmy wróciły.
   Z tego basenu na dachu naszego  apartamentowca Najmłodsza skorzystała tylko 2 razy, 
 bo pogoda, jak  widać na zdjęciu, nie sprzyjała.

Widok z basenu na miasto
i na morze zapierał dech.


Większość dni spędzałyśmy na spacerach





I tak oto sen o wspaniałych wakacjach pękł jak bańka mydlana.
Żal mi Najmłodszej :(


W Uć spacerowałyśmy i chodziłyśmy wieczorami na OFF Piotrkowska



Upały dały się we znaki i Tofficzce 


Z kąpieli można było skorzystać dopiero na basenie w Uć, 
pod warunkiem, że przyszło się po południu, bo i tam były dzikie tłumy


Jedziemy  w przyszłym tygodniu na 3 dni w góry i mam nadzieję, 
że ten wyjazd okaże się łaskawszy o lepszą pogodę. Najmłodsza już pojechała do Wro Polskimbusem sama!!!, taka dzielna z niej dziewczynka i czeka tam na mnie, miło spędzając czas z kuzynką.

Poza tym jakiś marazm blogowy mnie dopadł, prawie nie bywam, a jak bywam, to nie gadam i to nie dlatego, że mi się koleżanki blogowe znudziły, ale jakoś języka w gębie mi brak:/
Dużo czytałam przez te wakacje, trochę oglądałam, sama nie wiem, jak ten okres tak szybko minął, chociaż muszę przyznać, że dwa tygodnie upałów zupełnie mnie unieruchomiły i żyłam od wieczora do wieczora, chociaż w moim mieszkaniu nawet w nocy było 31 stopni.

Za to Noc Perseidów spędziłyśmy z Najmłodszą wspaniale. Pojechałyśmy w nocy razem z Tofficzką za miasto i tam ich wypatrywałyśmy przez jakieś 1,5 godziny. Udało się nam zauważyć po 12 sztuk i 2 z nich były olbrzymie, rozpalone do czerwoności i z warkoczem z tyłu. Coś niesamowitego! Mało tego, po powrocie do domu, zobaczyłam z balkonu  jeszcze jedną taką wielką. Słuchając wiadomości następnego dnia ze zdziwieniem usłyszałam, ze miałyśmy dużo szczęścia, bo Perseidy były w tym roku słabo widoczne i ludzie widzieli raptem po dwie, trzy, a my myślałyśmy, że to nam się nie udało dojrzeć tych stu na godzinę :)
Pozdrawiam Państwa :)
sonic 


a to co potrafią zrobić fani zespołu :)
i pomyśleć, że to już 3 lata, jak puszczałam to u siebie na starym blogu...

32 komentarze:

  1. Miałaś pecha z pogodą nad morzem. Przy tych długotrwałych upałach wydawać by się mogło, że każdemu się udało. Mimo wszystko zdjęcia zrobiłaś fajne i może ten trzydniowy wypad się uda.
    Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewciu, wstrzeliłam się dokładnie pomiędzy upałami:(
      Buziaki :*

      Usuń
    2. zdjęć mam wiele, ale że to blog otwarty, nie chcę ich wrzucać;)

      Usuń
  2. tez lubię Fridę )))) oraz kicha pogodowa nad morzem to skaranie boskie ...i marny urlop ((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teatralna, mam nadzieję, że ju nou to kłiprokwo ;P

      Usuń
  3. A my dopiero w Październiku morze na końcu świata tuż przy granicy. Pogoda pewnie będzie październikowa. :)
    Dobrego nastroju życzę, uśmiechu i radości w sercach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, wcale nie jest powiedziane z tą pogodą. Towarzysze w niedoli, z apartamentu obok, byli tam w ubiegłym roku w październiku i listopadzie i opalali się na balkonie o 18.30 !

      Usuń
  4. Trzeba miec prawdziwego pecha, zeby w tak upalne lato wybrac na wyjazd nad morze akurat kilka paskudnych dni. Tylko kto to wiedzial... Naprawde szkoda malej...
    W gorach bedzie fajnie! I tego sie trzymajmy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam już zrobiony plan wycieczki, byleby nie padało :)
      a jak będziesz w Uć, to idziemy na Off'a
      KONIECZNIE!!!!

      Usuń
  5. Zauważyłam z niesmakiem, że coraz trudniej trafić nad Bałtykiem na dobrą pogodę.Słońce w dniu przyjazdu i słońce w dniu wyjazdu miałam kiedyś w Pobierowie.I albo było +15 i lał deszcz, albo było 10-11 i wtedy nie padało.Tam można się było urwać z nudów i zimna. Kierownik wczasowiska (domki murowane) rozdawał każdego wieczoru kubełek węgla na domek i paliliśmy w piecu kuchennym. Dobrze, że byliśmy razem ze znajomymi. I z tego powodu rzadko bywam nad polskim morzem.Ale 2 lata temu byłam w Sopocie na przełomie sierpnia i września i było pięknie. Widok z tego hotelu rzeczywiście piękny, a lepsze zakwaterowanie przy takiej pogodzie jest bardzo istotne.
    Miłego dla Ciebie i głaski dla Psinusi,;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na ogół mam szczęście z pogodą ale raz byłam 3 tygodnie i cały czas lało A starsze dzieci wówczas były małe 4 i 6 lat Masakra Było nas 7 rodzin i to nam dawało siłę do przetrwania Ugłaskałam Buziaki

      Usuń
  6. Mamy do siebie 50 km. Nie spotkałyśmy sie ani razu:(. Byłam pol wakacji w Miedzyzdrojach - kto wie, moze widywaliśmy sie sto razy dziennie. W czwartek jadę do szklarskiej a we wrzesniu do Zakopca... Skoro tu mamy za daleko...;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w piątek do Karpacza :) No i teraz jestem wolna w Uc :) Nie wybierasz się?

    OdpowiedzUsuń
  8. Młoda miała mamę i mogła z nią spędzić czas, więc pewnie i tak szczęśliwa.
    Ja też się wybieram nad morze, nie mogę się doczekać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby tak, Gosiu, ale ona tak czekała na te wodne kąpiele
      w ubiegłym roku nie wychodziła z wody, a Bałtyk był tak ciepły, jak nigdy wcześniej!
      ja sama z niego nie wychodziłam :)
      życzę Ci pogody !!! :*

      Usuń
  9. Miło Cię widzieć! :)))
    Pogoda nie taka ważna jak ludzie :*
    Spędźcie dobrze czas w górach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie dopisywali Ale sama kiedyś zobaczysz , będziesz. myśleć głównie o potrzebach dzieciaka :)
      :*

      Usuń
  10. No szkoda :(
    A daj Wam dobra pogodę w wypiętrzeniach sudeckich! :)
    Pomachaj mi, będziesz jakieś 60 km ode mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tupajko będę machać ino powiedz w którą stronę co bym nie machała od dupy strony :p

      Usuń
  11. Brakuje Cię Soniczku!
    Dobrej pogody i dobrego nastroju Ci życzę :)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Soniczku, no przykro, ze pogoda Wam nie dopisala podczas pobytu nad morzem. Malej szkoda, ale kurcze, to jest niestety loteria.
    Zaden basen nie zastapi kapieli w morzu, chociaz miejsce noclegowe mialyscie fajne.
    Czyli nie tak do konca szczescie sie od Was odwrocilo, widzialyscie piekny spektakl na niebie, super!
    Zycze udanego wyjazdu do Karpacza, pozdrawiam serdecznie i juz sie nie len, i po powrocie pisz czesciej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana :* Postanawiam poprawę :)

      Usuń
  13. kochana ....w zeszłym tygodniu po chyba 5-7 latach pojechaliśmy z kocykiem nad morze....mamy 18km...po pół godzinie byliśmy jak mumie cali w piasku-tak wiało-huk wiatru,pełno ludzi///a woda 10 stopni....dostaliśmy ataku śmiechu i wróciliśmy do domu przypomnieliśmy sobie dlaczego jedziemy tysiące kilometrów nad nie nasze morze... ale w górach będzie cudnie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Qrko , wyobraź sobie woda była bardzo ciepła, chyba cieplejsza od powietrza ;) Bardzo na to liczę tzn że tym razem pogoda będzie ok :*

      Usuń
  14. Tofficzka z lekkim podejrzeniem loda obwąchuje. Chyba wolałaby mrożone udko ;) A Bałtyk zawsze jest piękny. I choć słonka jak na lekarstwo, przynajmniej jodu się nawdychałyście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak wygląda ale w rzeczywistości lizala aź fyrczało Kostki lodu teź Kurczaka lubi srednio , w ogóle to francusji z niej piesek a myślałam ze york :)))

      Usuń
  15. Oczywiście srajfon robi literówki ale srał ho pies : p

    OdpowiedzUsuń
  16. Sonic, a jak ogladalyscie spadajce gwiazdy, nie zapomnialyscie o zyczeniach mam nadzieje:)

    OdpowiedzUsuń