sobota, 9 kwietnia 2016

Zupełnie Nowy Testament




Gdzie  mieszka Bóg? W Brukseli. Jest złośliwy, zapijaczony,agresywny,
 spędza czas oglądając tv  i  tyranizuje żonę i córkę. 
Wbrew temu co myśleliśmy, to nie Murphy jest twórcą uprzykrzających życie ludziom praw, to Bóg każdego dnia dla zabawy sprawia, że chleb spada  na podłogę masłem w dół, 
a telefon dzwoni, gdy nie możemy go odebrać, on je tylko nazwał. 
Nieakceptowany, nazywany  przez Boga fanatycznym i nawiedzonym, Jezus- stojąca na postumenciku odkurzana przez Boginię figurka- hakuje pralkę i tym sposobem siostra Chrystusa
 Ea trafia na ziemię, by rozprawić się ze złym ojcem, przy okazji  mszcząc się na nim
 wysyłając do wszystkich ludzi smsa z datą ich śmierci. 
Święta Córka postanawia naprawić porządek świata przy pomocy swoich nowych apostołów,
 których losy na bieżąco  zapisuje towarzysz wędrówki paryski żul,
 jej wymarzony ideał prawdziwego ojca.
Ten pozornie lekki film to nie tylko zabawna komedia, parodia biblijnej narracji, ale psychologiczne
 wyzwanie nasuwające wiele refleksji o sens egzystencjalizmu. 
"Zupełnie Nowy Testament" jest  próbą odpowiedzenia na podstawowe dla ludzi pytanie- czy rządzi naszym życiem przypadek czy przeznaczenie. W filmie bawi wplatanie nowoczesnej technologii jako narzędzia do zarządzania naszym życiem, na które sami do końca nie wiemy, czy mamy wpływ.
Reżyser puszcza  oko do płci pięknej, sugerując,  że świat urządzony byłby lepiej,
 gdyby to kobiety miały wpływ na jego stworzenie.




Nie chciałam znów pisać o filmach, ale musiałam się z wami nim podzielić.
Polecam na wieczór, ale nie w towarzystwie małych  dzieci, Kalipso i Rybeńko  ;)
sonic

20 komentarzy:

  1. Sądząc z zajawki, całkiem dobrze się zapowiada, no i piękna Katarzyna, że tak ją spolszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewciu, polecam, tym bardziej, że to nie serial ;)

      Usuń
  2. )) jestem przekonana ))) dzięki

    OdpowiedzUsuń
  3. Poszlam dalej, po zwiastunie obejrzalam fragmenty, dobre to jak ta dziewczynka opowiada o Aurelii - najgoretszy towar w calym bloku...albo 'musi jeszcze smiac sie jakby male perelki spadaly po marmurowych schodach' Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to również bardzo poetycki film okraszony piękną muzyką

      Usuń
  4. Katujesz, ciotka, tymi filmami... :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bogini to kobieta bo to ona tworzy a właściwie powiela formy :). To jeszcze do wcześniejszego postu co było pierwsze jajko czy kura wczoraj nie zdążyłam napisać bo po ..... spalam jak zabita, to się teraz wypowiem. :) Forma chociaż jest energią to i tak ruszać się nie będzie, do tego jest potrzebny program. Program plus forma = kura, pies, kot czy człowiek. Więc najpierw kura forma, potem oprogramowanie i jajka:).
    Bóg jest programistą Twórcą, tworzy, zasiedla formę i dzięki niej się rozwija jest Twórcą samego siebie w męskiej-żeńskiej postaci. Może być zapijaczony a pewnie że może i agresywny i złośliwy, tyranem a nawet okrutnikiem też może być i w żeńskiej formie występować rozprawiając się z tyranem, czyli sam z sobą. Jakie to poplątane? :) A może tylko bardzo proste? Ewuniu powiedz mi bym się przestała wymądrzać. A film zaraz podrzucę mężowi bo on uwielbia filmy nawet w kibelku ogląda. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, za to Cię cenię, za tę wiedzę i własne poglądy. Mamy jakieś takie wpojone przeświadczenie, ze Bóg to pierwiastek męski, to oczywista oczywistość, Adam stworzony na jego podobieństwo, a kobieta, by Adamowi żyło się łatwiej i przyjemniej. Inne religie też nie dają złudzeń- kobieta to forma usłużna prawdziwemu jestestwu. Do dupy z tym! Jeśli Bóg istnieje, to jest właśnie programistą bez płci, bez uczuć, eksperymentator z nieokiełznaną wyobraźnią. A my żyjemy jak rybki w akwarium zdane na łaskę chaosu.

      Usuń
  6. Kiedyś usiłowałam dociec jak to jest z życiem- seria przypadków różnorodnych czy może ułożony jakoś odgórnie scenariusz, a my tylko wcielamy się w kolejną rolę. Dziś uważam,że to wszystko jedno. Nie mniej jestem przekonana, że ciągle tu wracamy, zapewne po to, by naprawić to, cośmy w życiu spartaczyli. Jeden z bardzo lubianych i cenionych blogerów napisał, że jeżeli istnieje jakiś Bóg, to ma raczej osobliwe poczucie humoru i ludzkość nie jest jego umiłowanym tworem. Ostatnio nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Wszechświat i całe życie na Ziemi to jeden, wielki Matrix.
    Miłego,;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, teoria tego blogera jest mi bardzo bliska. Zdradź mi, kto to jest, plis.
      Miłego :)

      Usuń
    2. On niestety odszedł w inny wymiar a blog został skasowany. Brakuje mi czasem tamtych naszych dyskusji prowadzonych mailowo.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. nie w towarzystwie dzieci, Rybeńko :)
      Bóg mieszka w Brukseli...:P

      Usuń
  8. Ech... To obejrzę, jak pójdą spać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, to niezła rozrywka przed snem :)

      Usuń
  9. Widzialam. A w Polsce jeszcze nie zakazali?:) Lubie ten francuski humor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mnie to dziwi, że można oglądać w kinach
      ja i tak obejrzałam w necie :P
      ja uwielbiam francuski humor!!!

      Usuń