niedziela, 7 lutego 2016

"Spotlight"


Musiałam ochłonąć, nim zamieściłam tego posta. 
Film jest bardzo dobry ! Składają się: na to zarówno świetna obsada, błyskotliwe dialogi, wartka akcja  jak i  główny bohater czyli  śledztwo.  Na życzenie nowego redaktora naczelnego "The Boston Globe" dziennikarze mają przyjrzeć się od lat zamiatanym pod dywan przestępstwom seksualnym dokonywanym przez miejscowych duchownych. Szybko okazuję się, że skala procederu jest zatrważająca, a umoczeni w tą aferę są ludzie zajmujący wysokie stanowiska- urzędnicy, prawnicy, sądy i trzymający nad wszystkimi łapy- kościół katolicki.
Nie ma w tym filmie epatowania relacjami ofiar, nie ma drastycznych szczegółów, chociaż oczywiście sam fakt jest drastyczny i haniebny, twórcy skupili się na pokazaniu mechanizmu ukrywania zbrodni i umożliwieniu zbrodniarzom dalszej bezkarności.
Nie chce mi się nawet komentować tego co robił i robi nadal KK, większość z nas już to wie, ale coś  wczoraj we mnie pękło, a właściwie pękło już dawno, a wczoraj rozsypało się doszczętnie.
W tym roku  z pełną świadomością odmówiłam kolędy, ale teraz postanowiłam , że moja noga w żadnym kościele już nigdy nie postanie, chyba że w celach turystycznych, by podziwiać architekturę i sztukę. Nie wrzucam do jedno kotła wszystkich duchownych, ci najbardziej uczciwi i porządni robią swoje i to do czego zostali powołani, ale czarne owce, decydenci, hierarchowie zapomnieli kim są i dla kogo. Pycha, rozpusta, chciwość, żądza władzy to jest prawdziwe oblicze tych  "sług bożych" i  to oni skutecznie leczą z tego amoku coraz większą część społeczeństwa, które odwraca się od tej mafii. To nie jest odwrót od Boga, to jest brak zgody na to co KK wyprawiał i nad usiłuje robić. 
Nie wiem jak długo będzie to wszystko nadal funkcjonować, ile ludzie muszą dostać nauczek, czego jeszcze muszą doświadczyć, ile ofiar pedofilów musi popełnić samobójstwo lub skończyć jako alkoholicy czy narkomanii, by uwolnić się od tej organizacji. Jest taka scena w filmie, gdzie już dorosły mężczyzna, ofiara pedofila, opowiada jak przyszedł z przeprosinami do jego domu ksiądz, a jego rodzona matka poczęstowała go ciasteczkami. Bo tak niestety było i  jest, że chronimy zboczeńców w imię dobra wspólnoty, bo są trudne czasy, bo ludzie potrzebują Kościoła, autorytetów,, tylko gdzie w tym wszystkim ofiary. Skala tego zjawiska jest olbrzymia, mamy przykłady i  u nas, gdzie biskup twierdzi, że dzieci uwodzą biednych księży, ks Oko wygaduje jakieś zboczone teksty o nieustająco masturbujących się dzieciach itd i co my z tym robimy? Nic. A przecież za takie wypowiedzi natychmiast powinny iść procesy karne, a KK pwinien nakazać milczenie tym potworom, tak jak nakazał je jednemu ze swych najbardziej uczciwych i szlachetnych ks. Bonieckiemu. Taka sytuacja :/
W napisach końcowych jest info od tłumacza na temat strasznej skali przestępstw w niemieckim kościelnym chórze chłopięcym, gdzie dzieci były nie tylko gwałcone , ale i bite, a wszystko to pod dyrekcją starszego brata papieża Benedykta XVI., który musiał wiedzieć o niektórych przypadkach. Więc ja się pytam- gdzie byli rodzice, nie widzieli nic, żadnych śladów, żadnej zmiany zachowania u swoich dzieci? Czy może tak jak cześć rodziców dzieci z "Poznańskich słowików" przymykali oko, bo ważniejsza była kariera, paszport ( wówczas marzenie) i wyjazdy zagraniczne ? Tyle, że w Niemczech to nie był towar deficytowy. 
Z dużą przyjemnością czytam i takie doniesienia, że coś się jednak  zmienia, że ośmieleni działaniami papieża Franciszka ( miej go Boże w swojej opiece) duchowni zaczynają w nas widzieć ludzi, z ich słabościami i problemami, rozwodami, homoseksualnością itd.  Ci bardziej światli i odważni zaczynają się już nawet nabijać z naszego polskiego kołtuństwa jak np. Kard. Chrisoph Schonborn ( klik )

Poniższy film definiuje moje podejście do Boga i Kościoła. 
Takiego duszpasterza potrzebują ludzie. I mimo, że pewnie jest ich wielu, u nas nadal  jest kult Rydzyka i jak widać jego siła i wpływy rosną. No cóż, mnie i moich bliskich już nie omamią

sonic




24 komentarze:

  1. lecę oglądać ...
    poza tym nasz wielki polak się przyczynił niestety do zamiatania pod dywan i ogólnie do utrwalania tych zachowań...niestety.współodczuwam z Tobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staram się wierzyć, że nie, ale wiele faktów zaczyna to potwierdzać
      trzeba też znać tą instytucję- to bardzo plotkarskie środowisko, żyjące z intryg i donosów, więc prędzej czy później wszyscy wszystko wiedzą

      Usuń
  2. Sporo czasu Ci zajelo przejrzenie na oczy, ale, jak powiadaja, lepiej pozno niz wcale. Gdyby w Polsce wystapienie z kosciola nie bylo tak bardzo utrudniane, z pewnoscia liczba apostazji bylaby znacznie wieksza. W Niemczech w ostatnich latach apostatow kosciola katolickiego liczy sie na setki tysiecy. A to juz odczuwalna dla kosciola strata finansowa. Jedynie w taki sposob mozna ich bute utemperowac, a w Polsce na razie jest to niemozliwe, bo bez wzgledu na liczbe wiernych, i tak dostana swoje z budzetu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, ja o tym wszystkim wiem już od dawna, ale że byłam bardzo przykładnie wychowywana, do kościoła chodziłam w niedziele, święta, spowiedzi, roraty, drogi krzyżowe, majówki itd, aż do liceum, modliłam się bardzo długo, nie zasnęłam bez modlitwy chyba do 35 roku życia i czułam brzemię grzechu pierworodnego itd, aż się z wielu względów to zaczęło zmieniać, a ja z tych kajdan wyzwalać, bo właśnie zaczęło mi to wszystko stawać w sprzeczności z realiami. Wiem trochę o historii KK, o polityce uprawianej przez nich na przełomie tych 2 tysięcy lat, czytałam o tym co ostatnio w Irlandii się działo, w Anglii itd, i w sumie ten film nie pokazał nic nowego, ale to była kropla, która przelała szalę goryczy, to poklepywanie się po plecach establishmentu, to zastraszanie ofiar lub kupowanie milczenia.. ech

      Usuń
    2. Dzieci rodza sie niewinne i to wlasnie kosciol wmowil ten slynny grzech pierworodny, zeby juz u zarania zycia zawlaszczyc kolejnego czlowieka i dostac go w swoje macki.
      Moja krople goryczy przepelnil kilka lat temu artykul w Sternie, gdzie dorosli juz ludzie opowiadali o wykorzystywaniu ich przez kler. Nastepnego dnia bylam w ratuszu i na miejscu w 15 minut zalatwilam akt apostazji. Nigdy nie zalowalam swojego kroku i teraz namawiam dzieci, zeby poszly za moim przykladem.
      Zeby byla jasnosc, apostazja to odlaczenie sie od kosciola, a nie zaprzeczenie wlasnej wiary. Ja jestem wprawdzie niewierzaca, ale gdybym byla, nie mialoby to wplywu na jej dalszy przebieg. Bo kosciol, szczegolnie katolicki, z bogiem juz dawno ma niewiele wspolnego. To instytucja nastawiona na zyski i zagadnienia duchowe to sprawa u nich drugorzedna.

      Usuń
    3. Obejrzy ten film z księdzem, on w sumie o tym mówi

      Usuń
  3. Skończyłam bywanie w tej instytucji w krótki czas po I komunii.Ślub kościelny braliśmy, żeby rodziny za mocno nie "ujadały". Dziecka na religię nie posyłałam, ale wiedziała, że gdyby chciała to mogła w każdej chwili zacząć chodzić.Uczyłam ją za to w domu religioznawstwa.
    To prawda, że nasz wielki Polak zamiatał brudy pod dywan i prawdę mówiąc był dla wielu osób jednym, wielkim rozczarowaniem. Niestety zaściankowość poglądów wzięła górę, a zapowiadał się na początku znacznie lepiej.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje chodziły w SP, niechętnie co prawda
      najmłodsza chodzi na religię tylko dlatego, ze jest to lekcja w środku zajęć, inaczej siedziałaby na korytarzu, ale nie lubi
      w gimnazjum nie pójdzie już
      Miłego :)

      Usuń
  4. Ty z moją córką to ręce możecie sobie podać - przyjeżdża do mnie na weekend i cały czas z nosem w laptopie siedzi filmy oglądając! jak ja chcę zagadać to muszę zaczekać, aż do niej sygnał dotrze i włączy odbiór świata otaczającego ;)
    księży jeszcze w szkole podstawowej skreśliłam z listy moich życiowych zainteresowań i nic się nie zmieniło, w kościele bywam na ślubach i pogrzebach głównie, K+M+B na drzwiach nie piszę i od wielu lat już nawet nie dzwonią do drzwi z kolędą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie o wszystkich filmach piszę:))) wczoraj obejrzałam dla równowagi "Joy"- o kobiecie, która wymyśliła nowy rodzaj mopa do sprzątania- bardzo fajny, jakby co :)

      kaczora macierewicza i błaszczaka nigdy u mnie też nie było ;PPP

      Usuń
  5. Elaja, Sonic, piąteczka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale że co ?? :)))))))

      Usuń
    2. Że zgadzam się z Wami po całości!

      Usuń
  6. Brzemienia obowiązku nie czuję od dawna, a filmy...jakoś mało, który mnie zainteresuje, głównie teraz, kiedy czasu, jak na lekarstwo. Wolę malować, albo coś dłubać. Najchętniej oglądam Maję w ogrodzie, tudzież jakieś inne o starych chałupach przywracanych do użyteczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też to lubię oglądać
      a ze ja nocny Marek, śpię mało, bo oglądam filmy w nocy

      Usuń
  7. O ksiedzorach i calej mafii koscielnej nie wypowiadam sie, tak jak i o polityce, bo mnie poniesie.
    A ja jednak zrownowazona jestem chciazby ze wzgledu na wiek.
    Zgadzam sie z Toba, ze sa jeszcze normalni i oni sa najbardziej pokrzywdzeni, poniewaz sa zaszufladkowani. Moja szala goryczy przelala sie juz dawno temu i uwazam, ze to wlasnie ksieza niszcza w mlodych ludziach wiare w Boga.
    Nie oceniam ludzi wierzacych, nie zabraniam wierzyc. Uwazam, ze kazdy czlowiek ma prawo do wiary tylko nich to bedzie wiara prawdziwa, a nie fanatyzm.

    OdpowiedzUsuń
  8. "Urzędnicy Pana B", też mnie wychowano w bardzo religijnej rodzinie, ale miałam szczęście do szkolnych katechetów. Byli mili, sympatyczni i ludzcy. Zazgrzytało dopiero w liceum i potem na studiach.
    Nie straciłam wiary, ale instytucja denerwuje mnie od dawna, do kościoła chodzę jak jest pusty.
    Kolędę przyjęłam, bo chciałam pogadać o liście Hany. Nie pojął idei księżulo i na kopertę się nie doczekał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewciu ☺ No nieźle ☺Swoją drogą trydno nie pojąć; chyba ze ma się głaz nue serce :/

      Usuń
  9. Podobnam jak poprzedniczki, a moja mysl przewodnia w tym wzgledzie jest....niech kazdy sobie wierzy w to co chce ale niech to bedzie jego prywatna i tylko prywatna sprawa. Jezeli komus z tym dobrze i potrzebuje tego do zycia..prosze bardzo ,ale niech nie "uszczesliwia" innych na sile, niech nie narzuca wiary jako tej jedynej i slusznej, jakkakowiek by ta wiara byla, to powinna byc decyzja dojrzala kazdego czlowieka. Wychodzac z tego zalozenia nie chrzcilam moich dzieci...ale nie sprzeciwialabym sie, gdyby sobie chrzczenie umyslily. A KK...coz patrze na niego z dystansu, widze ich wladanie duszami na swoja korzysc i tez mi sie to nie podoba. Lubie jednak wierzenia ludowe , sztuke sakralna ta prosta i ta bardzo artystyczna, lubie wchodzic do kosciolow...
    W Wenezueli , ktora jest krajem katolickim, w zadnym, ale to w zadnym momencie nikt sie nie zainteresowal tym czy wierze i w co ja wierze. A mieszkalam na wsi zabitej deskami, owszem, bylam zapraszana na rodzinne swieta zwiazane z religia ale wylacznie dlatego, ze bylam po prostu sasiadka.
    A KK to tylko ludzie, ze wszystkimi wadami ludzkimi, w Polsce rozpanoszeni bo spoleczenstwo im na to pozwala. A spoleczenstwo im na to pozwala bo tak zostalo wychowane , bo boi sie, bo wierzy w grzech i kary, bo ..bo ..bo..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach, żeby tak u nas było...
      nie tylko społeczeństwo na to pozwala, ale problem z tym, ze politycy pucują się do KK i w ten sposób zdobywają władzę i to jedni i drudzy, jak na to patrzę mnie mnie mdli :/

      Usuń
  10. Do kościoła nie chodzę ale w Boga wierze. Pomodlić sie moge w domu - nie potrzebny mi do tego ksiądz. A film musze koniecznie zobaczyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie, nie potrzeba nam do tego ksieży
      jak kto chce, niech idzie ich słucha, ale to u nas zbyt mało dla KK- panoszą się, narzucają morale, których sami często są pozbawieni

      Swoja drogą, nie wiedziałam, ze tyle nas jest, tych wychrztów ;PPPP

      Usuń