poniedziałek, 9 maja 2016

a na zachodzie ...... zmiany


Im dłużej nie piszę, tym trudniej zacząć, więc telegraficznie:
Weekend we Wro obfitował w wycieczki, spotkania, łasuchowanie i miłe czasu spędzanie.
Dzięki notce uchachanej  Mariji Wrocławskiej odkryłam Park Wschodni, który spodobał się całej naszej rodzince ucko-vroclovskiej. Wrócimy tam jeszcze nie raz, bo teren nie tylko piękny, ale i na pikniki doskonały.



Odwiedziłyśmy też Zamek na wodzie w Wojnowicach (klik)












Jednak prawdziwym gwoździem programu majowego weekendu  było dla mnie i dla Najmłodszej spotkanie u dewelopera celem mieszkania oblukania.

 Oczywiście  nasze uczucia wygrały z rozumem, co zresztą  było do przewidzenia, ;)
Mieszkanie jest piękne, taras zachwycający, ale kuchnia połączona z jadalnią ma pewien mankament.  Jeśli jednak ma się w domu inż. architektury, to  można  z tego zrobić dom naszych marzeń.
Urzekło mnie ptaków śpiewanie, bliskie sąsiedztwo przyrody, ładna okolica i zabudowa dookoła. 
Wozić dziecię będę, chociaż  dojazd autobusowy  jest już w miarę zorganizowany, a miasto zobowiązało się dodać tę część Wrocławia do swoich linii miejskich. Będziemy mieć również blisko do mojej sis, co jest dla mnie dodatkowym atutem, a jeszcze większym dla naszych córek, które nie mogą się doczekać naszej przeprowadzki i wspólnego spędzania czasu. Dziewczynki są w podobnym wieku i mają wyjątkowo fajne relacje, zainteresowania czy poczucie humoru. Jednym słowem odbierają na tych samych falach, co nas cieszy, bo tak też było i jest z ich starszym rodzeństwem. 
Żeby nie było tak fajnie, prosto i cudownie, to po drodze zmagałam się
 i nadal zmagam z pewnymi przeszkodami w realizacji tych moich planów,
ale do końca tygodnia chyba będzie już wszystko wyjaśnione. 
Trzymajcie kciuki, kochane !!!
************************
No i wczoraj minęła 2 rocznica od tragicznej śmierci naszej nieodżałowanej Yorczynki.
Wspominałyśmy ją czule, a czas spowodował, że  wreszcie z uśmiechem.
Gosianka wrzuciła u siebie podobny film, ja ten nagrałam prawie 3 lata temu.
Zabawa skarpetką bardzo się podobała i naszym pupilkom, chociaż u nich różnica
 gabarytów była znacznie większa.
Lulka dawała fory małej , ale tak, by ta się nie zorientowała ;)
Nasze ukochane sunieczki - Lulka i Szercia :)


57 komentarzy:

  1. Kciuki trzymam cokolwiek to jest. Niech sczeźnie.
    Śliczne, kochane pięknotki♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę w Twoją moc, Hano ! :)
      No piękne dziewczynki moje nieodżałowane :(

      Usuń
  2. Nie można oglądac tego filmiku bez łez w oczach. :((((((((((((
    Lula podobna jest bardzo z pyszczka do Marcelinki/Miki. Teraz znów to widzę.

    Niech wam się cudownie mieszka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są podobne, od razu to zauważyłam, Mika musi mieć jakiegoś przodka w owczarkach środkowoazjatyckich upsss wyżłach fryzjerskich ;P
      Gosiu, oby, oby!
      A Ty, jakby co, będziesz pierwszym gościem w "za moimi drzwiami" ;)))

      Usuń
    2. i obiecuję, że nie oddam Cię do adopcji ;)

      Usuń
  3. Trzymam kciuki, niech się wszystko uda. Sunie cudne....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymaj, Ewuś :*
      filmik oglądam i oglądam...

      Usuń
  4. Ciesze sie ze znalazlas mieszkanie z pieknym tarasem, bliska przyroda, ptaszki spiewajace to dobry znak. Wroclaw w mojej pamieci to kilka cudownych lat. Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teresko, zdradź mi, co tam robiłaś?
      Wrocław zawsze mi się podobał, ale dziś widać, jak bardzo się zmienił, wypiękniał, teraz to prawdziwa perełka.

      Usuń
    2. Moje lata studiow, mieszkanie w akademiku, to taki beztroski, fajny czas. Teresa

      Usuń
    3. to jeśli będziesz się wybierać do Polski, to służę czasem , może byś do Wro zaglądnęła ?
      Pewnie bardzo byś się zdziwiła, oglądając nasz nowy Wrocław :)

      Usuń
    4. Opuszczajac Polske w roku 1989 wiedzialam ze nigdy nie bede chciala wrocic i tak juz zostalo. Teresa

      Usuń
  5. Trzymam kciuki mocno! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Opis mieszkania brzmi mi bardzo zachecajaco, cieszysz sie przeprowadzka bardzo, chyba! Wroclaw to takie piekne miasto ...Trzymam kciuki moooooocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się boję cieszyć, by nie zapeszać, papierów jeszcze nie mam.. nie wiem jak przetrzymam ten tydzień :/

      Usuń
  7. Niech Ci się wszystko uda:)
    A taras to już..kawałek ogródka:)
    Patrząc na sunie,zrobiło mi się mokro w oczach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orko, też tak sobie własnie pomyślałam duuuży taras to prawie ogródek, który od zawsze był moim marzeniem.
      :*

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Miśka, dzisiaj dopiero dotarło do mnie zdjęcie pewnego przystojniaka :)))
      Cudo !!!

      Usuń
  9. Trzymam kciuki za powodzenie!
    Oby nowe miejsce do życia uwolniło Cię od problemów...

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam kciuki z całych sił!

    OdpowiedzUsuń
  11. bedzie dobrze i pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaklinaj, rybeńko, zaklinaj i przywołuj moce ! :)

      Usuń
  12. Soniczku, gratuluję decyzji w sprawie mieszkania! I czekam na zdjęcia przed i po!!! :D
    I niech wszystko się dobrze ułoży :*
    To już 2 lata?! A wirtualnie znamy się jeszcze dłużej ;) czas pędzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, mam pewne problemy w komunikacji z deweloperem i trochę jestem zdezorientowana, ale najważniejsze, że generalnie wszystko idzie w dobrym kierunku. Jadę do Wro jeszcze raz za tydzień, a może nawet w ten weekend
      Alu, my się znamy 4 lata :)

      Usuń
    2. Takie problemy mogą stresować, tym bardziej jak się nie jest na miejscu...
      Trzymam kciuki za powodzenie sytuacji ;))
      4 lata! wow!

      Usuń
  13. Zapraszamy na wspólny wieczór przy lampce wina lub filiżance herbaty. Obchodzimy dziś małe blogowe święto i Ciebie nie może przy tej okazji zabraknąć:) Będzie nam miło, gdy dołączysz do naszego wirtualnego spotkania. Przy okazji dziękujemy pięknie za dotychczasowe zainteresowanie tym, co się dzieje na b aRT at home:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artenko, Tomaszu- pięknie dziękuję za pamięć i zaproszenie:)
      Już Wam tam podrzuciłam nieco alkoholu na wieczór ;)))

      Usuń
  14. Łódź nigdy nie była piękna ani miastem moich marzeń a jednak ją polubiłam i zaakceptowałam. :)
    Teraz będzie się jeszcze trudniej spotkać i nie byłaś w Niebieskich Migdałach a są rzut beretem od Chatki Ech. :)
    Marzenia trzeba realizować Twoje kochane dziewczynki niech rosną razem z miłością waszych serc.
    I kciuki trzymam i ♥cem wspieram. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam w Niebieskich Migdałach na randce z Tatą Najmłodszej, gdy przyjechałam pierwszy raz do Uć :))
      Ale chętnie pójdę z Tobą, jeszcze nie wyjeżdżam !:)

      Usuń
  15. pięknoty słodkie :( ech ...
    trzymam kciuki, niech Ci się wreszcie poukłada!

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzymam kciuki za powodzenie, żeby wszystko ułożyło się po Twojej myśli;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słodziaki:)
    A mieszkanie niech się zmaterializuje i jeszcze inne wszystkie sprawy niech się ułożą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsca se znaleźć nie mogę :)
      Ale za życzenia dziękuję :*


      A słodziaki... bardzo za nimi tęsknimy :(

      Usuń
  18. Niech się uda, niech się spełnia! Trzymam kciuki i rozumiem Twoje "miejsca se znaleźć nie mogę".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owieczko, dzisiaj wyskoczyłam z łóżka jak z procy ;)
      Dziękuję, kochana :*

      Usuń
  19. trzymam kciuki i oby do brzegu kochana )))

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana, bylam u Qrki i przeczytalam, ze chcesz bza na taras. pewnie, ze bedzie rosl w donicy, Byleby duzej:) A zaraz poszukam i Ci wkleje linke do mniejszej odmiany, ale wcale nie gorszej:)
    Syringa patula, Miss Kim.
    Syringa Meyeri. Pallibin.

    OdpowiedzUsuń
  21. http://zszp.pl/?id=30&nid=1172&lang=1

    https://ogrodeus.pl/lilak-koreanski-miss-kim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Kasiu :*
      To świetna wiadomość i z pewnością skorzystam !

      Usuń
  22. Nigdy nie byłam we Wrocławiu !!!!!!
    A Psinka przekochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Repo, one obie już nie żyją:(
      Yorczynkę przejechał rowerzysta, Luleczkę zabiła weterynarz . Zmarły w odstępie 10 miesięcy.

      Usuń
    2. a Wroclove - jak nazwa wskazuje - do zakochania :)

      Usuń
    3. Przykro mi ...i mój jeden Psi Pan nie zyje już ponad rok, ale dwa są !

      Usuń
  23. Trzymam kciuki! Niech przeszkody idą precz!
    Psinki słodkie...

    OdpowiedzUsuń