sobota, 19 marca 2016

zmiana tematu ;)


Wczoraj miałam ciężki dzień,czemu wyraz dałam w notce. 
Nie każdy z Was zabrał głos( chociaż statystki szalały), część może nie chciała czytać tej dłużyzny, lub nie miała ochoty komentować, co rozumiem doskonale, serio.
W domu od wczoraj  nawet na 5 minut nie włączyłam TVN24,
 usuniętego fejsa przywróciłam, tylko po to ,by nie stracić zapisanych zdarzeń i zdjęć z 7 lat, ale odlinkowałam wszystko co z polityką związane i wchodzić tam będę wyjątkowo rzadko.
 Założyłam nowy prywatny profil, na którym mam tylko strony powiązane z moimi zainteresowaniami
 i ten detoks służy mi dobrze:)
 Doszłam do wniosku, że szkoda mi czasu na FB.


Na jednym z blogów znalazłam fajne porady dotyczące upraw doniczkowych. Oczywiście wiem, że można hodować zieloną cebulkę, pietruszkę, a bazylię zawsze mam na parapecie,  kupioną w Biedrze lub Lidlu, ale nie wiedziałam, że można też mieć domową sałatę rzymską, selera naciowego czy trawę cytrynową. To teraz już wiem;0 
zdjęcie z www.diycraftproject.com


zdjęcie z domu sonic ;)


 Tę sałatę rzymską umieściłam w naczyniu z wodą 4 dni temu. Nie wierzyłam zbytnio, ale jak widać da się . To samo zrobię dzisiaj z selerem naciowym, czosnek  już zasadziłam, bazylię ukorzeniam w wodzie. Przydałaby się jeszcze trawa cytrynowa. 
Czyż to nie bardziej optymistyczna i zdrowsza strona naszego  codziennego życia ? 
Plany na weekend to dalszy detoks od FB i tv czyli książka i filmy.
Miłego weekendu 

sonic

41 komentarzy:

  1. O kochana ja nie moge ogladac niczego związanego z polityką, bo po ostatnich wystąpieniach jednego z tych mędrców, cholernego karykaturalnego ojca narodu, dostałam takiego skoku ciśnienia, ze trafiłam na SOR. Wiec odpuściłam.
    Troszke wypadłam z tematu... Czy Ty wciąż w Łodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak :/
      ale może w wakacje... :)
      ja wczoraj byłam bliska zawału :((

      Usuń
  2. Sonic, nie przeczytałam wczorajszego wpisu - przeraziła mnie długość ;)
    I dziś oczy zrobiłam wielkie, że SONIC Z DALA OD POLITYKI??? Niemożliwe ;)))
    Ja tę decyzję podjęłam kilka lat temu... Z czasem pogłębiła się na tyle, że nie oglądam żadnych wiadomości, nie włączam tv. Tyle co w radiu usłyszę, na fejsie zobaczę. I wiesz co? Jest mi z tym cholernie dobrze!
    Nie martw się, na wybory zawsze pójdę, haha ;)
    Aha, masz rację, fejs to marnotrawstwo czasu...

    Uprawy cudne! Widziałam ostatnio takie w sieci na jakimś filmiku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, ja rzeczywiscie taki homo politcus ;)
      ale coś się przelało, aż się sama przeraziłam, jak bardzo to mną zawładnęło, przybijało, zamartwiało
      póki co trzymam się ;)
      a do postu jednak Cię namawiam, bo to taka analiza ogólnoświatowego problemu jaki powstał przez FB i net

      buziaki :*

      Usuń
  3. Co do upraw, dobrze wiedzieć! :)
    Ja wsadzam też do ziemi kawałki imbiru. Nie zawsze się uda, czasem wyschną lub zgniją, ale można dochować się własnych kłączy!
    Ja z niskociśnieniowców, to słucham, choć przerażona coraz bardziej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tam na blogu są jeszcze uprawiane marchewki, bataty, ale nie za bardzo wiem. co tam ma się wyhodować
      od wczoraj daję radę, mimo niskiego ciśnienia ;)

      Usuń
  4. Ja niestety od wielu lat jestem uzależniona od TVN24 cały czas chodzi. Nawet jak czytam książke leci bardzo cicho ale leci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale i u mnie bardzo często leciał od rana do wieczora, bo chciałam wiedzieć co oni, co na to tamci itd, zwłaszcza w czasie wyborów, a teraz.. już chyba nie dam rady, w każdym razie nie chcę
      obserwuję moje koleżanki, siostrę, jej dzieci ..oni tym nie żyją i są pogodniejsi ode mnie
      moje córki też tym żyją, syn mniej, rzadko ogląda tv- teraz muszę to zmienić

      Usuń
  5. Teraz to nawet nie jest polityka..to cyrk z mordowaniem zwierząt
    Ana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Ano :)
      rzekłabym cyrk z elementami horroru ;)

      Usuń
  6. Sonic,wczoraj przeczytałam,ale nie komentowałam,bo ręce opadają i nawet wkurw mi mija, za to nasila się coraz większe przerażenie i bezsilność:(
    Dzięki za ten wpis miły,wesoły i ....zdrowy:)
    Podstawowe uprawy doniczkowe mam za pozostałe propozycje dziękuję,warto spróbować:)
    Miłego wieczorku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, ja również czuję tę bezsilność i przerażenie :(((
      tu na blogu starałam się nie poruszać polityki, bo po co ?
      teraz tym bardziej będę unikać wszystkiego co niemiłe :)
      Miłego weekendu :)

      Usuń
  7. Nie zaglądam na polityczne strony, tej krzywdy sobie nie zrobię.Swoje zdanie mam, a na konusa szkoda czasu.
    Jak zrobić sobie fajny ogródek dający mnóstwo szczypiorku? Tu link do mojej notki: http://de-kupa-ge.blogspot.com/2015/04/kto-lubi-szczypiorek-pomys-na-wasny.html Bardzo fajny pomysł i nigdy Ci nie zabraknie szczypioru, ja przejeśc nie dałam rady. Słusznie, że się odcięłaś od tego jadu, lepiej zajc się czymś innym. Ja dziś już posiałam różne takie w pojemniki, ale na dynię i cukinię jeszcze czas. U mnie też zawsze bazylia i jak spotkam to majeranek- uwielbiam, świeży chlebek z masełkiem i zielony majeranek, mniam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnemo, super pomysł, zajmuje taka uprawa mało miejsca!
      Swieżego majeranku nigdy nie jadłam, dzięki za poddanie pomysłu
      Ja dzisiaj znalazłam Twój wpis o homarze...mniam :)

      Usuń
    2. Ostatno kupiłam piękny krzak w Lerła, chyba za 10 zł. Obcinam sobie, a on odrasta.Na bazarach też można dostać. Ja lubię też kolendrę, niezbędna do chińskiego rosołku, Wu nie trawi nawet zapachu:) Ja wszystko, co zielone lubię, jak koza.Od kilku dni robię sobie codziennie koktail, zielony ogorek, pęczek natki, mały ząbek czosnku, pieprz, sól, blenduję, potem wlewam jogurt naturalny i znowu blenduję. Chłodzę mocno i piję, mniam, pyszne.

      Usuń
    3. kolendra ma bardzo specyficzny smak, dziwię się, że niektórzy proponują ją jako zamiennik pietruszki, osobiście ją lubię, Najstarsza jej nienawidzi:))
      Majeranek postaram się dostać. Twój smufi brzmi apetycznie ;)
      Lubię bardzo jarmuż z pomarańczą- polecam:)

      Usuń
  8. Moj chlop katuje sie programami politycznymi, a ja w tym czasie siedze w kuchni przy kompie, wiec nie widze, nie slysze i dobrze mi z tym. Bo trzeba Ci wiedziec, ze od jakiegos czasu tez przestalam ogladac polskie wiadomosci i poprzestaje na niemieckich, bo to mnie bardziej dotyczy. Z fb politycznie korzystam, ale tez juz nie tak, jak poprzednio.
    Mam tylko nadzieje, ze nie zrezygnujesz z KODowych pochodow i tak calkiem nie wycofasz sie z zycia politycznego. Gdyby wiekszosc tak zrobila, to... chyba pora umierac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anka, Ty nie słuchasz ?? :))) świat się kończy!
      Ale rozumiem, popieram!!!
      Chodzę i chodzić będę, aż mnie zamkną i będę większą kombatantką niż kaczor ;P

      Usuń
    2. To moze byc bardzo latwe do osiągnięcia

      Usuń
    3. tak, to dzisiaj juz bardzo prawdopodobne :/

      Usuń
  9. Mnie się już dawno przelało. Poprzedni wpis przeczytałam, a juści, alem czasu nie miała na nic. Bawiłam w P-niu.
    Zaintrygowała mnie sałata. Skąd ją wzięłaś? Bo to chyba nie jest sałata kupiona w Lidlu i wsadzona do wody?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam tę sałatę w Lidlu i odcięłam listki, a i tak rośnie. Z kolejnej będę odrywać liście i wsadzę taką mniej okaleczoną. Jak widać na zdjęciu- jest w wodzie :)

      Usuń
  10. Nie ma telewizora odkad wyprowadziłam sie z domu rodziców, a było to 33 lata temu. Nie ogladałam też żadnego programu polskiej telewizji od 33 lat. Wiadomości ze świata czytam sobie w necie na portalach zagranicznych, nie mam facebooka, na blogi nieliczne czasem zagladam, czasem komentuję. Żyje sobie całkiem dobrze w mej głuszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łowieczko- podziwiam Cię serio. Ja lubię tv, bo lubię filmy, ale przez ostanie 3 lata głównie oglądam filmy w necie i po przyjeździe do Wro zrezygnuję z tv, jest mi nie potrzebna.
      Miałam ją głównie dlatego, że najmłodsze mialo swoje programy, teraz i ona już ich nie ogląda.
      Kończy się drugi dzień bez wiadomosci w tv i w necie i .. dobrze mi z tym i tego postaram się trzymać!

      Usuń
  11. Łapię się na tym że zaczynam oglądać TVN o 19-tej z duszą na ramieniu. Na resztę już nie mam siły, wolę siedzieć w Kurniku, czytać, albo puścić sobie złote przeboje.
    Z upraw doniczkowych mam tylko bazylię, na resztę brak miejsca, mam małe parapety i zajęte przez kwiatki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się bałam lub żyłam nadzieją, ale nadziei już nie mam :/
      Bez bazylii nie wyobrażam już sobie życia:)

      Usuń
  12. i ja poprzedni post czytałam, jak wszystkie zresztą, ale jakoś nie mam "ducha" ostatnio do komentowania :( rozumiem, współodczuwam, nie angażuję się w dyskusje, ten typ tak ma ... staram się nie nakręcać, telewizora nie włączam, tylko kiedy jest u mnie wnuczka, to bajki lecą w tle ;)
    co do roślinek, ducha ogrodnika nie ma we mnie nawet odrobiny, poza tym kot zjada wszystko co zielone i w zasięgu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, masz powód nie mieć ducha :(
      Ja też mam okresy bezduchowe, bardzo często, wiec rozumiem
      Miałam kiedyś takiego kota, zero roślin było wówczas w domu.
      Pozdrawiam serdecznie :***

      Usuń
  13. Moj chlop wstaje i zaraz po siku, biegnie czytac,co tam panie w polityce. ja sie wyleczylam. Pacze, jak rosnie. Podlewam, chwasty wyrywam, Robie swoje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wychodzi Ci to na zdrowie i pogodę ducha :)

      Usuń
  14. Jakoś prawie jednocześnie nam się przelało... Nikomu innemu te nerwy nie szkodzą , tylko nam samym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przelało się.. Tak, Mikuś, trzeba zacząć myśleć o sobie.

      Usuń
  15. Ładna, zielona, zdrowa zmiana tematu:))) Na poprzedni nie chce mi się gadać. Chcę poczuć wiosnę i mieć nastrój świąteczny. Też tak posadzę to i owo w doniczkach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mamy wiosnę i tym się cieszmy :)

      Usuń
    2. Otóż to! To jest bardzo dobry powód do radości:)

      Usuń
  16. no i przypomniałaś mi o tym, że na parapetach mam anioły, nad oknami wiszą anioły, znaczy trzeba uprzątnąć bo już bożenarodzenie bezpowrotnie jednak przeminęło...ale donic z kwiatami jeszcze nie postawię, zawsze miałam na święta pierwsze bratki na parapetach, a tu zimnica w nocy 0 stopni i będzie PUSTO. W domu tylko rzeżucha. więc zakupię cebule i se postawię na parapetach z drugiej strony ))))i będzie przyjemnie. Ludzie już sieją w glebie szpinak na przykład...po swiętach ogarnę wiosnę ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miesiąc temu miałam malowanie, to se uprzątnęłam wsio ;P
      kurcze, jak ja bym chciała mieć ogródek buuuuu

      Usuń
  17. Wszystkiego dobrego na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie Arteńko również życzę dobrej wiosny:)

      Usuń
  18. Uwielbiam takie zielonosci na parapecie okna, zawsze mam bazylie, szczypior, ostatnio kupilam taki szczypior z dlugimi korzonkami i wstawilam do wysokiego kielicha, pieknie wyglada, lubie te zielonosci w szklanych naczyniach, ale nie tylko, czasami trzymam jako zielony bukiet na ladzie w kuchni. Dziekuje za nowe pomysly, bede eksperymentowac z selerem, czosnkiem i jeszcze moze cos. Teresa

    OdpowiedzUsuń